Dzisiaj jest wtorek, 24 kwiecień 2018 r., 114 dzień roku
STRONA GŁÓWNA | STATUT | TABELE | TERMINARZE | GALERIA | KONTAKT | DO POBRANIA
Menu strony
Polecamy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Minęło dokładnie 25 lat!
Minęło dokładnie 25 lat!

Polska - Finlandia, mecz towarzyski na stadionie przy ulicy Struga 63 w Radomiu. To było ważne wydarzenie, które wielkimi zgłoskami zapisało się w historii radomskiego sportu. 13 kwietnia mija dokładnie 25 lat od tego pojedynku.



Na początku lat dziewięćdziesiątych mocno podupadły radomskie fabryki, Radoskór, Łucznik, co miało ogromne znaczenie na to, co działo się w radomskim sporcie. Radomiak i Broń grały w trzeciej lidze. „Zieloni” mimo wszelkich przeciwności bili się o awans i w 1994 roku grali w drugiej lidze.

- Klimat dla futbolu był świetny, mimo, że czuć było ogromną biedę. Mieliśmy wtedy bardzo dobry kontakt z władzami Polskiego Związku Piłki Nożnej.

 

Ówczesny prezes, Kazimierz Górski często przyjeżdżał do nas, na nasze posiedzenia. Interesował się tym co dzieje się u nas, wspierał i w miarę możliwości nam pomagał - opowiada Marek Jadczak, który w 1993 roku był prezesem Radomskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej.

Kapitalna płyta na stadionie Radomiaka


W kwietniu 1993 roku polska reprezentacja przygotowywała się do meczów eliminacyjnych do mistrzostw świata. Polacy mieli bardzo ciężką grupę, z Anglikami, Norwegami, Holandią czy, Turcją. Już wtedy szanse na awans były bardzo małe. Biało-czerwoni mieli przed sobą dwa teoretycznie łatwe mecze z San Marino, potem z Anglią i Norwegią na wyjeździe. Właśnie dwa tygodnie przed pierwszym, domowym meczem z San Marino, towarzyski mecz z Finlandią zorganizowano w Radomiu. Przede wszystkim dlatego, że to właśnie na obiekcie przy ul. Struga płyta boiska po remoncie była jedną z najlepszych w Polsce.

- W tamtych czasach często organizowano mecze reprezentacji w mniejszych ośrodkach, takich jak choćby Radom. Dla mnie i mojej kadry był to drugi mecz w Radomiu, bo dwa lata wcześniej remisowaliśmy na Radomiaku z Walią. Granie w mniejszych miastach miało swój urok, bo integrowało lokalną społeczność i promowało piłkę nożną w mniejszych miastach. Mecz z Finami zapadł mi szczególnie w pamięć, bo był to powrót do kadry Marka Leśniaka, był to też pojedynek, w którym zagrał zawodnik z Radomia, Tomek Dziubiński. Pamiętam sporą grupę kibiców, którzy czekali przed budynkiem na autografy i pamiątkowe zdjęcia - wspomina Andrzej Strejlau, były selekcjoner kadry narodowej.

Zgrupowanie w Pionkach


Pojedynek Polska - Finlandia zaplanowano na wtorek, 13 kwietnia. Działacze Radomskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej przygotowywali się do wizyty kadry już dużo wcześniej. Polscy piłkarze stawili się dzień wcześniej w hotelu Olimpic w Pionkach i tam mieli krótkie zgrupowanie. Tam również wieczorem przedmeczem, po godz. 20 odbyła się uroczysta kolacja na której gościli członkowie zarządu Związku.

- Odebraliśmy wtedy wiele ciepłych słów od działaczy Polskiego Związku Piłki Nożnej, że dołożyliśmy starań, aby jak najlepiej zorganizować tą imprezę. Ja między innymi dbałem o media. Przygotowywałem specjalny informator na ten mecz, chciałem, aby dziennikarze z całej Polski mieli jak najlepsze warunki do pracy. Włożyliśmy wtedy mnóstwo serca, ale było warto - opowiada Jerzy Figas, honorowy prezes Radomskiego Okręgowego Zw-iązku Piłki Nożnej, a w latach dziewięćdziesiątych dziennikarz „Słowa Ludu”.

Zapomniano o ręcznikach


ROZPN bardzo skrupulatnie przygotowywał się do tego wydarzenia. Wydrukowano bilety z nazwami sponsorów, rozlosowano pośród kibiców nagrody - kurtki skórzane, buty, zestawy stołowe firmy Gerlach z Drzewicy. Swoje przygotowania miała też policja. Na ten mecz do służby powołano ponad 200 funkcjonariuszy.

Pomyślano o wszystkim, tylko nie o... ręcznikach. - Pamiętam, że było blisko wstydu. Nasi piłkarze wyszli spod prysznica i nie mieli ręczników. Myśmy myśleli, że mają swoje, a oni czekali na ręczniki od organizatora. No i błyskawicznie, w kilka minut z pobliskiego Radoskóru załatwiliśmy coś, co przypominało ręczniki. Był to taki mały zgrzyt, ale poza tym wrażenia naszych gości były pozytywne i niezapomniane - opowiada prezes Marek Jadczak.

Co ciekawe już dzień wcześniej do Pionek przybył Marek Leśniak. Gracz pierwszoligowego Wattenscheid wracał do kadry po czteroletniej przerwie. Cały dzień w Pionkach spędził w towarzystwie prezesa ROZPN, Marka Jadczaka.

W dzień meczowy o godz. 10.30 zaplanowano krótki rozruch. Potem trener Andrzej Strejlau wziął drużynę do klubowej świetlicy Radomiaka i tam odbyła się odprawa. Kilka godzin później do Radomia przyjechały władze PZPN, z ówczesnym prezesem na czele, Kazimierzem Górskim. Na kadrę nie powołano wówczas Wojciecha Kowalczyka, który złamał palec u nogi i kontuzja wykluczyła go z przyjazdu.

Litmanen gwiazda Finów


W ekipie Finów pojawił się między innymi Jari Litmannen, wschodząca gwiazda tamtejszej reprezentacji. Już wtedy był zawodnikiem Ajaxu Amsterdam, a potem trafił jeszcze do Barcelony i Liverpoolu. Ciekawostką jest fakt, że opiekunem Finów był...Mirosław Sajewicz, były zawodnik Radomiaka. To on pomagał gościom zaadaptować się w hotelu, pokazał miasto na przedpołudniowym spacerze.

Arbitrem głównym był Niemiec, Brendi Heyneman, a arbitrem technicznym był Kazimierz Gilewski, radomianin, wówczas arbirter drugiej ligi.

 

- Na meczu nie było kompletu publiczności. Między innymi dlatego, że spora część trybun była zniszczona i zdemolowana. Na remont nie było pieniędzy. - Wpływy z biletów zostały przekazane na remont trybun od strony ulicy Jordana. Udało się wtedy naprawić ławki - dodaje prezes Jadczak.

 

Zaprzepaszczone szanse Tomasza Dziubińskiego


Mecz z Finlandią był szczególny dla Tomasza Dziubińskiego, wychowanka Broni Radom. Już wtedy był znanym zawodnikiem, który jako król strzelców z Wisły Kraków przeszedł do belgijskiego FC Brugge. Wiedział, że wychodząc w pierwszej jedenastce, spoczywa na nim ogromny obowiązek.

Dostał szansę gry w kadrze, a jednocześnie miał świadomość, że o miejsce w kadrze musi walczyć z doskonałymi wtedy piłkarzami, jak Wojciech Kowalczyk, Jan Furtok, czy Marek Leśniak.

- Prawie pełny stadion w moim rodzinnym mieście to wspaniała sprawa. Dla mieszkańców, dla kibiców, mecz Polaków to zawsze wielkie święto. Dostałem szansę gry od pierwszych minut i zaczęło się dobrze. Po moim podaniu Marek Leśniak otworzył wynik meczu. Miałem też w tym meczu dwie doskonałe okazje, właśnie po podaniach Leśniaka. Gdybym je wykorzystał, pewnie moja dalsza przygoda z kadrą ułożyłaby się zupełnie inaczej. Nawet ówczesny asystent selekcjonera, Lesław Ćmikiewicz mi powiedział, „Dziubek”, żebyś ty strzelił, to byśmy cię powołali na następne mecze. Niestety jak się później okazało był to mój ostatni mecz w kadrze. Dwa tygodnie później na mecz z San Marino nie zostałem powołany. Wygraliśmy 1:0, a Janek Furtok bramkę zwycięską zdobył ręką - opowiada Tomasz Dziubiński, radomianin były reprezentant Polski.

Czekamy na stadion i kadrę


Polska - Finlandia był jednym z ostatnich meczów kadry w Radomiu. Potem w 1994 Polacy zagrali z Białorusią, a w 2000 roku, drużyna Jerzego Engela przyjechała na nieoficjalny sparing kadry z Radomiakiem, z okazji 90-lecia klubu. Do 65. minuty był remis, ale potem kadrowicze pokazali różnicę w poziomie gry i skończyło się 7:1.

- Wierzę, że reprezentacja Polski wróci do Radomia, kiedy skończy się budowa stadionu przy ul. Struga. Wiadomo, że na mecz eliminacyjny nie mamy co liczyć, ale na prestiżowy, towarzyski bój zasłużyliśmy jako miasto z bogatą futbolową historią. Taki mecz byłby też hołdem dla Marysia Czachora, zmarłego niedawno reprezentanta, wychowanka Radomiaka - dodaje Jerzy Figas.

Mecz w liczbach


Polska - Finlandia - 2:1
Bramki: Marek Leśniak 30, 57 - Ari Heikinen 84
Polska: Aleksander Kłak (46 Adam Matysek) - Tomasz Wałdoch, Roman Szewczyk, Andrzej Lesiak (77 Adam Ledwoń), Dariusz Adamczuk, Marcin Jałocha (46 Jacek Bąk), Ryszard Staniek, Tomasz Dziubiński, Piotr Świerczewski (46 Jerzy Brzęczek), Marek Leśniak, Andrzej Kobylański
Sędziował: Brendi Heyneman (Niemcy). Widzów 9000

 

Źródło: EchoDnia.eu/ Fot. archiwum prywatne Tomasza Dziubińskiego



adminer, 13-04-2018

ROZPN

Radomski Okręgowy Związek Piłki Nożnej
ul. Chrobrego 52

26-605 Radom
Tel. 48 364 74 94
Fax 48-330-83-28
NIP 796-21-27-109
Bank Zachodni WBK S.A.
62 1090 2688 0000 0001 1630 6281
e-mail: biuro@rozpn.pl
Czynne od poniedziałku do piątku w
godzinach 9 - 17

KOMUNIKATY
Radomski Okręgowy Związek Piłki Nożnej chce pozyskać sponsora te...

W kwietniu odbędzie się Walne Zgromadzenie Sprawozdawcze Radomsk...

Ponieważ przed rozpoczęciem rundy wiosennej spotykamy się z wiel...

Informujemy, że podobnie jak w latach poprzednich, od 1 maraca b...

W czwartek obradował zarząd Radomskiego Okręgowego Związku Piłki...
KALENDARIUM
kwiecień, 2018
pnwtśrczptsbnd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
NASI PARTNERZY

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


facebook

www.rozpn.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.